Witam. Moim problemem jest to, ze podczas jazdy po każdej drodze kiedy tylko puszcze kierownice auto zaczyna ściągać na lewo. Nie wiem czym to jest spowodowane, bo z takim mankamentem autko już kupiłem, gość który mi ją sprzedawał mówił, ze to wina niewyważonego koła, oczywiście uznałem to za ścieme i auto kupiłem. Byłem na zbieżności i geometrii, na kompie okazało się ze zbieżność była do poprawienia chociaż maszyna wyświetlała ją na zielono co miało oznaczać, ze jest jeszcze w normie. Kąty ustawienia kół też były na zielono czyli w normie, chociaż były pewne odchyłki. Gość powiedział, ze tego sie nie reguluje, poprawił tylko zbieżność, wziął kase chociaż nadal zastanawiąją mnie te kąty. Generalnie chłopaczek, który sprawdzał mi tą geometrie nie wyglądał na profesionaliste. Zawieszenie i gałki przed tą geometrią sprawdzili mi na trzepaku i powiedzieli, ze nie jest idealne (jak nowe) ale normalne do jazdy, w dobrym stanie. Myślałem, ze powodem ściągania może być złe ciśnienie w kołach, sprawdziłem, poprawiłęm - na tyle 1,9 na przodzie po 2,2. Dodam, ze koła mam 16 cali, 195/45 i nie wiem czy to odpowiednie ciśnienie. Jeden z mechaników dodał, ze problem ściągania mogą powodować, jak to nazwali "ścięte" opony, w sumie może coś w tym być bo opony są już prawie zużyte, niedługo bede je wymieniał, bo bieżnik zbliża sie już do wskaźników zużycie w rowkach. Dodam, ze CO WAŻNE: zauważyłem ze prawa przednia opona jest nieco bardziej zużyta od wewnątrz. Dla pewności przełożyłem koła przednie na tył po obu stronach samochodu - ściąga nadal, wiec z tego wnioskuje, ze to nie wina opon. Na koniec dopisze, ze samochód generalnie dobrze się prowadzi w zakrętach, nie traci przyczepności, jednak kiedy puszcze kierownice auto powoli zjeżdza na przeciwny pas - ciągle musze lekko trzymać kierownice - odbijać nią w prawo. Troche się rozpisałem, ale mam nadzieje, ze ktoś znający się na rzeczy przecyta to i mi coś podpowie gdzie szukać przyczyny niesprawności mojej Haneczki. dzięki za wszelkie odpowiedzi DODANE: Aha, zapomniałem wcześniej napisać, ze hamulce odbijają dobrze, bo zregenerowałem zaciski - nic nie obciera, czyli to nie wida hamulców. Kolejna sprawa to to, ze auto stoi ok. centymetr niżej właśnie z lewej strony, ale z tego co tu wyczytałem większość Civiców tak ma i nic w nich nie ściąga. Zatem wszystkie pomysły już mi się wyczerpały i teraz czekam na Waszą pomoc...
------------------------------------------------- Kto jaką drogę obrał taką ma, ważne kto rade da.
No w sumie nie wykluczam takiej opcji, bo nie znam przeszłości samochodu, tyle, ze ja szukam jakiegoś rozwiązania tego problemu, przecież musi być jakiś sposób na zlikwidowanie tego.
------------------------------------------------- Mój profil na YouTube
No ja mialem identyczna sprawe. Rzecz w tym ze duzo moze byc powodow tego, najbardziej pradopodobny jest oczywiscie dzwon i u siebie tez tak podejrzewalem. Ustawilem geometrie, posprawdzalem caly uklad kierowniczy, wszedzie bylo cool, ale dalej sciagalo, no i olalem sprawe az do czasu jak zeszlej zimy pojechalem do warsztatu, coby laczki zmienic na zimowe, kupilem nowe opony wiec bylo razem z wyważeniem i tu sie zaczely cyrki... Koles dwoil sie i troil i za cholere nie mogl wywazyc dobrze lewego przedniego kola. Okazalo sie ze felga jest do kitu, koles twierdzil ze takie cos moze byc nawet po ostrym najechaniu ostro na kraweznik, tak wiec, kupilem na allegro felge za 40 PLN, zalozyli tydzien pozniej i problem zniknal :)
kurde pojade jutro wyważyć koła, ciekawe co to da. EDIT: No i kółka wyważone - problem pozostał. Następny krok to kupie nowe opony, bo te i tak już zdarte, ciekawe co to da. Jak to nie pomoże to jade na płyte do blacharzy sprawdzać podwozie.
miałem podobny przypadek, domyślam się że poprzedni właściciel coś kręcił przy zbieżności tylnych kół. Po ustawieniu geometrii "na nowo" problem zniknął, auto jeździ prościutko, nic nie ściąga. Tylne koła wyznaczają tor jazdy całego samochodu, geometrię ustawia się do osi symetrii samochodu >>>>